Zuzka
Właściciel stajni
Dołączył: 12 Paź 2008
Posty: 447
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Wto 14:36, 30 Cze 2015 Temat postu: 30.06.2015 Ujeżdżenie L-1 oraz L-3 |
|
|
Dawno z Omnisem nie jeździliśmy ujeżdżniowo. A, że nie mamy jeszcze przejechanego L-1 i L-3 to nadrobimy zaległości. Osiodłałam karusa i jedziemy na czworobok.
Wsiadłam zgrabnie ze stołka i rozgrzewamy się. Na początku ciężko mi było go odpowiednio ustawić ale po chwili konio przestał udawać i się skupił na zadaniach. W kłusie szedł ładnie do przodu ustawiony na pomoce. Nie szarpał się ale z początku był trochę do przodu i wieszał się na wędzidło. W galopie sobie raz bryknął i tyle z rewelacji. Ogólnie rozgrzewka bezkonfliktowa i przyjemna. Zaczynamy od programu L-1.
Wjazd na środek mamy opanowany, trochę jedynie się przestraszył wyciągniętej w bok ręki na ukłon. Ruszamy kłusem ze stój. Wolta w lewo ładna, nie mam do czego się uczepić. Zagalopowanie płynne, bez bryknięcia chociaż trochę stulił uszy. Koło w lewo nam poszło średnio, bo musiał sobie zwolnić galop ale jechaliśmy całe galopem. Do kłusa i do stępa. Stęp swobodny ładnie, na luzie. I do kłusa. Chciał galopować ale musiałam mu półparadą przypomnieć kto tu rządzi. Wolta już trochę wolniej i do galopu. Bryknął sobie i jechał, na wolcie nie zwolnił więc było okej. Do kłusa i zakończenie przejazdu. Pogłaskałam go i chwila stępa.
I program L-3. Wjazd na środek, ukłon bez problemów. Ruszamy kłusem. Narożniki prawidłowo wyjechane, wolta energicznym kłusem. Kolejna wolta również ładna chociaż zmiana wygięcia trochę zbyt nagła i za mocno od wodzy. W prawo i ruszamy galopem. Już spokojnie było. Koło w galopie i kłus. Zmiana kierunku, do stępa. Stęp dosyć nerwowy, ale w swobodnym już było dobrze. Kłus i żucie z ręki. Chętnie obniżył głowę szukając kontaktu, nabrałam wodze i galop. Kolejne koło ładnie bez utraty tempa. Kłus, zmiana kierunku i zakończenie przejazdu.
Pokłusowaliśmy sobie chwilkę na luźnej wodzy i stęp na koniec. Puściłam mu wodze i masowałam kłąb. Na pełnym luzie sobie człapaliśmy. Zsiadłam po 5 minutach i ogarnęłam przy stajni zmywając z grzbietu pot oraz obmywając nogi. Zadowolonego wypuściłam do innych na padok.
Post został pochwalony 0 razy
|
|