 |
Wirtualna Stadnina Rysunkowa Inferno
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Zuzka
Właściciel stajni
Dołączył: 12 Paź 2008
Posty: 447
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Pon 18:55, 08 Cze 2015 Temat postu: 08.06.2015 Żucie z ręki, zebranie, L-4 oraz L-3 |
|
|
Dzisiaj wzięłam w obroty Geronimo. Ubrałam go w łezkę i owijki i jak zawsze caplując poszliśmy na czworobok. Tam na niego wsiadłam z ziemi i ruszamy.
Znów był chłodny dzień, wiatr się odzywał już rzadziej. Kucyka jednak nie przymulało, był bardzo chętny do pracy i jakby mógł to by już galopował. Po 5 minutach podciągamy popręg i do kłusa. Mamy dzisiaj do nauki żucie z ręki, program L-4 i L-3. Trzeba się dobrze rozgrzać. Kręciliśmy zatem wolty, próbowałam go trochę zebrać. Z początku się buntował ale dało radę. Zebrania raczej w szkółce się nie uczył. Po przerwie na stępa wzięłam go na koło i zaczęłam robić półparady. Po jakiś 3 półparadkach się zatrzymał. Dałam pomoce do stępa i powoli zaczął ogarniać o co mi chodzi. Poczułam, że opuszcza głowę do pionu i energia idzie bardziej z zadu. Jedziemy do kłusa, zaczęłam mu wypuszczać wodze.
Ogier z chęcią wyciągnął łeb i zaczął żuć. Mądry chłopak, nabrałam wodze. Pogłaskałam go delikatnie i zagalopowanie. Nie utracił zebrania na szczęście i jechaliśmy spokojnie w ustawieniu. Do kłusa, na drugą stronę i jedziemy L-3.
Wjazd kłusem, zatrzymanie bez problemów, ukłon i od razu ruszamy kłusem. Gerry jechał grzecznie, utrzymywał zebranie i zganaszowanie. W lewo, ponownie w lewo i koło. Bardzo ładna wolta nam wyszła, trochę za mała ale to drobiazg. I znów koło, tym razem już lepsze. Na obu złoty był ładnie wygięty. Ruszamy galopem, bałam się jakiś bryków czy coś ale jechał w ładnym ustawieniu, ba podobało mu się. Koło ładnie i w literkach. Do kłusa, zmiana kierunku i do stępa. W stępie utracił ganasz ale nadal można powiedzieć, że był zebrany. Swobodny fajnie, pośredni i do kłusa. To co dziś ćwiczyliśmy: żucie z ręki. Chętnie wyciągnął pysio żując. Nabranie wodzy, chwila kłusa i galop. Koło w lewo i... zaczęło kropić. No nic, dokańczamy program i śmigamy na halę.
Na hali (zostawiłam otwarte drzwi, a co) od razu wjeżdżamy na środkową i rozpoczynamy przejazd L-4. Początek oklepany, wykonany dobrze chociaż Gerry trochę już był znużony. Kłus pośredni trochę nam wyszedł ale na to potrzebujemy osobnego treningu jednak. Zatrzymanie na luzaku, stęp pośredni tak... pośrednio. Wszelakie galopy i kłusy wyszły super, jedynie szkoda tylko braku większego zebrania bo złoty się zdekoncentrował innym otoczeniem. Ale to nic. Zakończenie jak zawsze świetnie i stępujemy.
Słuchaliśmy sobie jak deszcz bębni o dach hali. Zadzwoniłam do Łukasza, żeby sprowadził ogiery na halę by się pobawiły trochę. Rozsiodłałam Gerrego, zaopatrzyłam w leżący na klamce zamkniętych już drzwi kantar i pomogłam z Kubusiem i Omnisem. Dołączył do grupy Allen i chłopaki zaczęli zabawę w "kto jest groźniejszy". Faceci.
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Zuzka dnia Pią 23:10, 12 Cze 2015, w całości zmieniany 2 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group
|